Projektanci sprzętu coraz bardziej nas zaskakują. Całe szczęście, że pozytywnie! Firma Revo zaprezentowała swój nowy radioodbiornik o nazwie Heritage. Łączy on wzornictwo lat 70-tych ubiegłego wieku z nowoczesnością. Pierwsze słowo, które wydobyło się z moich ust na widok “Heritage” to “wow!”. Zazwyczaj, kiedy czytam o tym, że radioodbiornik został zaprojektowany w stylu retro, na stronie producenta czeka mnie skrzyżowanie lampowego radia z kosiarką do trawy. Tym razem tak nie jest.
“Heritage” z angielskiego znaczy “dziedzictwo”. Na taką nazwę ten model z całą pewnością zasługuje. Koncepcja plastyczna obudowy nawiązuje do klimatu lat 70-tych, ale tym razem wszystko jest dopracowane i nieprzesadzone. W miejsce skali radiowej zamontowano bardzo duży, czytelny wyświetlacz OLED (białe litery na czarnym tle). Elementy kontrolne – to głównie chromowane guziki, zupełnie jak w starych “tranzystorach”. To, co odróżnia od nich propozycję Revo, to chromowany joystick oraz dok dla iPoda, pełniący także funkcję ładowarki dla tego urządzenia.
Pod “maską” znajdziemy tuner FM z RDS, tuner DAB i DAB+ oraz odbiornik radia internetowego z WiFi pełniący jednocześnie rolę odtwarzacza plików audio (także tych znajdujących się w domowej sieci).
Urządzenie pozwala na zaprogramowanie 10 ulubionych stacji. Ma też wbudowany zegar z budzikiem i funkcją “drzemka”.
Heritage ma wygląd kuchennego radia i wbudowany głośnik, ale nie daje powodów do żartów. Na obudowie znajdziemy także szereg złącz: analogowe wyjście stereo (cinch), wyjście cyfrowe (optyczne), wejście liniowe (analogowe), wyjście video z iPoda (!), oraz wyjście słuchawkowe. Dla leni przygotowano też wygodnego pilota, a dla niezdecydowanych miesięczną susbskrypcję Last.fm.
Zostaje tylko wspomnieć o cenie: 230 funtów.
Wracam na ziemię.
Popularity: unranked [?]




Podziel się opinią!
Musisz być zalogowany aby komentować.