Kanał RSS Śledź naszego Tweetera Śledź naszego Blipa

śr, 25 sie 2010

Co słychać


Czy będą koncesje na nadawanie w sieci?

Od kilkunastu dni znany jest nowy projekt Ustawy o radiofonii i telewizji. Znalazło się w nim kilka nowych zapisów, które mogą zaniepokoić osoby pragnące nadawać w Internecie.

Nowy projekt powstał w ramach  implementacji unijnej Dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych.

Szczególną uwagę nadawców internetowych powinien zwrócić zapis:

w art. 33 ust. 1 otrzymuje brzmienie:„1. Rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych, z wyjątkiem programówpublicznej radiofonii i telewizji, oraz programów rozpowszechnianych wyłącznie w systemach teleinformatycznych, wymaga uzyskania koncesji.”;

Oznacza to, że jeśli projekt zostanie przyjęty w takiej postaci, radio internetowe, jako program rozpowszechniany wyłącznie w systemie teleinformatycznym, podlegałby koncesjonowaniu. Projekt zakłada również szereg innych metod sprawowania nadzoru przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji nad sieciowymi nadawcami, jak choćby:

5) w art. 2: po ust. 1 dodaje się ust. 1a w brzmieniu:
„1a. Prawo udostępniania publicznego audiowizualnych usług medialnych na żądanie przysługuje osobom fizycznym, osobom prawnym i osobowym spółkom handlowym, które uzyskały wpis do wykazu takich usług.”,

co de facto oznacza konieczność rejestracji każdego podcastu w Polsce.

W projekcie mogą pojawić się zmiany w trakcie procesu legislacyjnego (konsultacje społeczne itp.), jednak na pewno nie zostaną zaimplementowane bez oddolnej aktywności ze strony samego zainteresowanego środowiska.

Więcej informacji:

Popularity: 11% [?]

Podaj dalej:
  • email
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Live
  • Netvibes
  • StumbleUpon
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Digg
  • Posterous
  • Reddit
  • Tumblr

śr, 25 sie 2010

Co słychać


, , , , , ,

Autor:

Marcin Lewandowski « zobacz inne 5 artykuły tego autora.

radiofonia.fm, redaktor naczelny

Skontaktuj się z autorem


Komentarze do artykyłu (7)

  1. djc:

    Żeby się tylko nie okazało, że wszystkiemu winien źle postawiony przecinek. Oby…

  2. monter:

    To będziemy chyba jedynym krajem na świecie z takimi durnymi paragrafami :/

    Całe nadzieje właśnie w środowisku, by się nie obudziło za późno…

  3. Michał Dziwisz:

    Przeczytałem to chyba 10 razy i dalej nie rozumiem. Bo moim zdaniem to można interpretować dwojako. Dla mnie stwierdzenie “Rozpowszechnianie programów radiowych i
    telewizyjnych, z wyjątkiem programówpublicznej radiofonii i telewizji, oraz programów
    rozpowszechnianych wyłącznie w systemach teleinformatycznych, wymaga uzyskania koncesji.” oznacza na pierwszy rzut oka, że programy nadawców publicznych i programy rozpowszechniane tylko w systemach teleinformatycznych tej koncesji nie wymagają. Ale z drugiej strony, jak się uprzeć, to można to interpretować jako stwierdzenie, że nie są koncesjonowani tylko nadawcy publiczni. Głupi i bardzo niewygodny zapis.

  4. Kamil:

    Nie ma to jak polski rząd, jak nie utrudniają życia przyszłym emerytom, to poczciwym radiowcom.Koncesja dla nadawców teleinformatycznych jest i dziwna, i głupia a także niewygodna dla właścicieli e-stacji.

  5. Michał Ulman:

    Nie mogę ze śmiechu. Według mnie to kwestia przecinka jest. Pytanie tylko kto tym razem przyszedł do kogo? Bo przecież nie Rywin.
    Jeśli jednak ów przecinek nie jest dziełem przypadku, to mamy kolejny martwy przepis.
    Kto i w jaki sposób miałby ścigać nadawców nie posiadających koncesji? Czy oni nie wiedzą ile stacyjek powstaje i upada każdego dnia? Musieliby zatrudnić sztab urzędników kontrolujących każdy nowy strumień w Sieci. Przecież to ogromne koszty.

  6. miq:

    Jak już większość z Was zauważyła, problem jest czysto językowy – zatem należy przenalizować ów przepis pod tym kątem. Mamy tutaj do czynienia z tzw. zdaniem wtrąconym. Nadrzędne zdanie brzmi: “Rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych (…) wymaga uzyskania koncesji.” Część wtrącona, ograniczona obustronnie przecinkami, informuje nas, że przepis powyższy odnosi się do wszystkich przypadków “z wyjątkiem programów publicznej radiofonii i telewizji, oraz programów rozpowszechnianych wyłącznie w systemach teleinformatycznych”. Istotne jest to, że owa część zdania ujęta jest w przecinki (na początku i na końcu), co oznacza, że mamy do czynienia z tzw. wtrąceniem kończącym się po słowie “teleinformatycznych”. Jest to szczegół o tyle ważny, że zgodnie z polską gramatyką w żadnym innym wypadku nie wolno postawić w tym miejscu przecinka (tj. oddzielić nim podmiotu [rozpowszechnianie] od orzeczenia [wymaga]). Moim zdaniem ów fakt powinien ostatecznie wykluczyć jakąkolwiek dowolność w interpretacji tego przepisu – pozwala on w zasadzie jednoznacznie zrozumieć intencje ustawodawcy. Pytanie tylko, czy sędzia/prawnik mający kłopot z interpretacją tego przepisu zechce zasięgnąć opinii językoznawcy. ;)

    Pozostaje jeszcze kwestia tego nieszczędnego przecinka przed “oraz”. Użycie go w tym miejscu nie jest wymagane (a wręcz – jak zauważył autor artykułu – mylące). Zakładam, że ustawodawca postawił w tym miejscu przecinek, chcąc zasugerować pewną “nadrzędność” spójnika “oraz” nad wcześniejszym “i”. Innymi słowy: chciał (zbyt) dobitnie zaznaczyć, że mowa o dwóch osobnych grupach zwolnionych z obowiązku koncesjonowania: “publicznej radiofonii i telewizji” oraz “programach nadawanych przez sieć teleinformatyczną”. Taka językowa (czy raczej prawnicza :-)) nadgorliwość.

  7. Jacek Podsiadło:

    Na szczęście to rzeczywiście tylko kwestia źle postawionego przecinka. Wyjaśnia się to przy lekturze uzasadnienia proponowanych zmian: http://bip.mkidn.gov.pl/media/docs/proj_ustaw/20100730-rtv-uzasadnienie.pdf , zob. str. 26: “Zgodnie z obecnie obowiązującą Ustawą, uzyskania koncesji wymaga się przy rozpowszechnianiu programów radiowych lub telewizyjnych w sposób rozsiewczy naziemny (analogowy lub cyfrowy), satelitarny i kablowy. Zasada ta zostanie utrzymana po wejściu w życie niniejszej nowelizacji Ustawy” i sąsiednie akapity.

Podziel się opinią!

Musisz być zalogowany aby komentować.